• 1.jpg
  • s5.jpg
  • to_napis.jpg

     Kiedy w listopadzie 1918 roku, po 123 latach zaborów, Polacy „wybili się na niepodległość”, musieli stawić czoła wielu problemom, których nie miały inne, wyczerpane Wielką Wojną społeczeństwa. Wynikały one z faktu, iż nasza Ojczyzna odradzała się na ziemiach należących przez tyle lat do trzech mocarstw stojących na różnym poziomie rozwoju cywilizacyjnego.

     Jednym z najważniejszych był brak własnej waluty. W 1918 roku ziemie polskie zalane były ogromną ilością obcych walut (w tym emisji wojennych). Władze polskie, nie dysponując nawet namiastką skarbu państwowego, próbowały zapanować nad tą sytuacją. 7 grudnia 1918 roku ustanowiono markę polską prawnym środkiem płatniczym a Polską Krajową Kasę Pożyczkową upoważniono do jej emisji. Miało to być rozwiązanie tymczasowe gdyż przewidywano reformę systemu pieniężnego.

W lutym 1919 roku Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret przewidujący wprowadzenie do obiegu nowego pieniądza: „Lecha”,  dzielonego na 100 groszy. Jednak nieco później zdecydowano, że będzie to „Złoty”. Niestety sytuacja polityczna i militarna ( walki o granice) uniemożliwiły reformę, mimo iż w Wiedniu zostały już wydrukowane banknoty. Marka polska pozostała więc w obiegu, choć błyskawicznie traciła na wartości. Inflacja przerodziła się w hiperinflację. 31 grudnia 1919 za dolara płacono 120 marek a 31 grudnia 1923 już 6 400 000 (!!!). W ciągu tych czterech lat drukarnie w Warszawie i Wiedniu wyprodukowały banknoty na łączną kwotę 1 kwadryliona 111 trylionów 137 miliardów 945 milionów 226 tysięcy 929 marek.

 

 

Groziło to ruiną, rodzącej się dopiero, polskiej gospodarki. Reforma walutowa stała się więc niezbędna. Człowiekiem, który odważył się ją przeprowadzić był Władysław Grabski (1874 – 1938) ekonomista i historyk związany z Narodową Demokracją.

 

W 1923 roku został on premierem i ministrem finansów. Postawił sobie jasny cel – uratować gospodarkę Rzeczypospolitej. 20 grudnia Grabski wygłosił w sejmie swoje expose. Zawarte w nim działania miały obejmować:  reformę walutową,  naprawę skarbu państwa,  zmianę struktury bankowej. Premier zapowiedział również wzrost podatków i ograniczenie wydatków budżetowych.

11 stycznia 1924 roku Prezydent Stanisław Wojciechowski ogłosił dekret o reformie walutowej wprowadzający nową walutę – „Złoty”, dzieloną na 100 groszy i wartą 1/31 grama złota. Nieco później powołano do życia nową instytucję emisyjną – Bank Polski. Był on spółką akcyjną, z przewagą indywidualnych akcji (mogli je nabywać obywatele) i mniejszościowym pakietem akcji rządu.

     Kurs nowej waluty ustalono na poziomie: 1,8 mln marek za 1 złotego i 5,18 złotego za 1 dolara. Złoty miał ustawowe pokrycie w 30% zapasów kruszcowo – dewizowych Banku Polskiego. Większośc z nich pochodziła ze Skarbu Narodowego,powstałego z dobrowolnych ofiar społeczeństwa.

     W 1925 roku (m.in. w wyniku wojny celnej z Niemcami) nastąpiła dewaluacja: 6 złotych za dolara. Później jednak nasza waluta stała się jedną z najbardziej stabilnych w Europie. Świadczy o tym chociażby fakt, że złotówkami spekulowano na zagranicznych giełdach jeszcze długo po zakończeniu wojny obronnej w 1939 roku. Wielu inwestorów nie mogło bowiem uwierzyć, że polska waluta stała się „papierem bez pokrycia”.

 Autor : Jarosław Kobus